W końcu się doczekaliśmy. Złożona w piątek rakieta o dumnej nazwie Lena2.5 wzleciała dzisiaj dwa razy. Pierwszy lot, gdy w korpusie znajdowała się taśma hamująca, był nie do końca udany, gdyż owa taśma nie wyskoczyła. Co do drugiego lotu, to było lepiej. Wręcz wyśmienicie! Zastąpiliśmy taśmę hamująca, spadochronem wykonanym przez Tomka. trochę wszystko poprawiliśmy i rakieta po wypaleniu się silnika otworzyła spadochron. Niestety, jeszcze dobrzy w robieniu zdjęć podczas startu i lotu rakiety nie jestesmy dobrzy, więc nie ma ich za dużo, lecz zdjęcia oczywiście są. także z budowy! A więc, zapraszam do oglądania.
